ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 34 02 sekretariat@ciechpress.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 16.00

O człowieku, który przeczytał cały internet

Bohaterem ubiegłego tygodnia został człowiek, który „przeczytał cały internet” – Artur Baranowski.

W ub. środę pan Artur wystąpił w programie „Jeden z dziesięciu”. Jak wiadomo formuła tego teleturnieju pozwala prowadzącemu na zadawania pytań prawie ze wszystkich dziedzin. Odpowiadać trzeba prawie natychmiast, nie można się pomylić nawet na jotę (przekręcenie choćby jednej literki w nazwisku czy nazwie dyskwalifikuje odpowiedź), nie ma też żadnego „telefonu do przyjaciela”. Z tymi wszystkimi zasadami jeden z odpowiadających poradził sobie nadzwyczajnie – znał odpowiedzi na wszystkie pytania i zdobył maksymalną rekordową ilość punktów – 803. 

To jest historia z rodzaju, które kochamy wszyscy, a szczególnie media. Zjawia się człowiek nikomu nieznany, nie wiadomo skąd, skromny, spokojny, wycofany. Można rzec – Kopciuszek. I „rozwala cały system”, a potem znika. A my nic o nim nie wiemy. No może tylko tyle - ekonomista, który interesuje się grami logicznymi i jazdą na rowerze.

No ale to nie te czasy, gdy bohaterowie pojawiają się na początku bajki, a potem trzeba ich tropić z wypiekami przez całą fabułę książki czy trwania sensacyjnego filmu.

Teraz musimy wiedzieć natychmiast, i jak najwięcej. Chcemy idola oglądać na pierwszych stronach gazet, w programach na żywo, jako gościa w telewizji śniadaniowej, a jeszcze lepiej w jego „naturalnym środowisku”, z całą rodziną.

Co już wiemy w tym przypadku ? Jest młodym mieszkańcem podłódzkiej wsi Śliwniki, ukończył studia ekonomiczne, pracuje w prywatnej firmie w Zgierzu, pomaga rodzicom w gospodarstwie rolnym... 

Mało? Więcej nie będzie, bo pan Artur Baranowski nie rozmawia z mediami. nie odbiera telefonów, nie daje się namówić na żadne wywiady. Po nagraniu nie opuszcza domu, nie pokazuje się nawet na chwilę na podwórku, gdzie za płotem czatują ekipy telewizyjne.

To co o nim wiemy z mediów (a w zasadzie tylko z jednej gazety – kolejne tylko cytują) zdradza nam sołtys wsi Śliwniki, leżącej w gminie o łatwej do wymówienia (szczególnie dla obcokrajowca) nazwie – Parzęczew. Nie ma tego za dużo.

Jeden z dziesięciu, to zwykły chłopak ze Śliwnik. Sołtys zna go, bo jak to na wsi bywa - sołtysi znają wszystkich. Z ojcem Artura sołtys chodził do szkoły i grał w piłkę.

„Zawsze był skromny. Człowiek się nie spodziewał, że tam się kryje taki umysł! - powiada sołtys. Ja jestem stary społecznik, wiem, jak działa trema. A jego nic nie wzięło. I odpowiadał na tak trudne pytania, których przecież nie da się wyuczyć w szkole. Wiedział, że cykają samce świerszcza, a nie samice, bo to chłopak ze wsi. Ale skąd on pamiętał aktora Eugeniusza Bodo...? - dziwi się „urzędowa osoba” ze Śliwnik.

Ojciec Artura, który wypowiedział się dla łódzkiej„Gazety Wyborczej” też nie był zbyt wylewny: „ Przygotowywał się trochę, coś tam czytał w internecie, czasem zajrzał do książki. Miło słyszeć, że jest nazywany geniuszem – mówi pan Baranowski./.../ Po powrocie z teleturnieju syn był uradowany, ale nie chodziliśmy po ludziach, żeby opowiadać. Nie mieliśmy takiej potrzeby.

Te dość ubogie dziennikarskie doniesienia wzbogacone zostały lawiną komentarzy w social mediach. Zdecydowana większość to gratulacje, wyrazy podziwu dla obszernej wiedzy laureata.

Ale jeden był taki, który być może odkrył prawdę o sposobie przygotowania pana Artura do teleturnieju: „Taa…, coś tam czytał, czasem zajrzał do książki... Na pewno cały internet przeczytał!” 

Cała Polska telewizyjna czekała więc na „finał finałów” z udziałem ekonomisty ze Śliwnik, który miał być emitowany w ub. piątek w studiu w Lublinie.


Ale pan Artur wykręcił nam numer i tym razem nie wziął całego tego oczekiwania „na siebie”. Prowadzący program Tadeusz Sznuk z wyczuwalnym rozczarowaniem poinformował, że najbardziej oczekiwany finalista nie dotarł do studia z powodu... awarii samochodu.
Po kraju poszedł jęk zawodu: Jeden z dziesięciu bez jednego? Najlepszego? Bez Artura, który przeczytał cały internet…

Komentarze obsługiwane przez CComment